Kacper Piekutowski
1 minut czytania
29 Aug
29Aug

W meczu siódmej kolejki PKO BP Ekstraklasy Arka Gdynia podejmowała u siebie Wisłę Płock. W poprzedniej kolejce gdynianie przegrali na wyjeździe z Lechią Gdańsk 0:1, z kolei płocczanie pokonali u siebie Zagłębie Lubin 2:1.


Spotkanie lepiej rozpoczęło się dla graczy gości. W pierwszej połowie zawodnicy z Płocka przeważali, odważnie atakowali pozycyjnie i za pomocą skrzydeł. Bojan Nastić, Dominik Kun, Dani Pacheco i Kevin Custović dbali o porządek i solidną, pewną grę w środku pola, z kolei Wiktor Nowak i Łukasz Sekulski dochodzili do sytuacji strzeleckich, jednak w spotkaniu w Gdyni nie popisali się skutecznością, mieli spory kłopot z wykańczaniem akcji.


Zawodnicy Arki rozsądnie się bronili i skutecznie walczyli w środku pola. Defensywa gdynian, w której w spotkaniu z Wisłą Płock grali Marc Navarro, Michał Marcjanik, Julien Celestine i Kike Hermoso, spisywała się niespodziewanie dobrze. Arkowcy w linii pomocy grali słabiej niż w obronie, ale mimo wszystko należy pochwalić linię pomocy gdynian za zneutralizowanie części akcji ofensywnych płocczan. W linii pomocy Arki wyróżniali się zwłaszcza Aurelien Nguiamba i Alassane Sidibe.


W pierwszej połowie bramek nie ujrzeliśmy, za to w drugiej odsłonie piątkowego starcia-już tak. W 48. minucie meczu w Gdyni gola na 1:0 dla Arki zdobył, po asyście hiszpańskiego defensora Marca Navarro, hiszpański snajper Eduardo Hernandez.


Stracona bramka podłamała płocczan, którzy mieli kłopot w drugiej połowie z kreowaniem groźnych sytuacji pod bramką Arki. I chociaż goście atakowali pozycyjnie i atakowali skrzydłami, szybko przechodząc z obrony do ataku, Arka wciąż prowadziła 1:0.


Trener Wisły, Mariusz Misiura, zareagował na negatywną sytuację boiskową w 71. minucie starcia, wprowadzając na plac gry greckiego snajpera Giannisa Niarchosa i doświadczonego pomocnika Fabiana Hiszpańskiego.


Wprowadzeni na plac gry zawodnicy, inaczej niż w starciu Wisły z Zagłębiem Lubin (płocczanie wygrali z Miedziowymi 2:1, a decydującą o zwycięstwie bramkę zdobył Iban Salvador, który wszedł z ławki), nie zdołali jednak wywalczyć choćby remisu w Gdyni.


Spotkanie zakończyło się niespodziewaną wygraną Arki Gdynia 1:0. W siedmiu ligowych meczach Wisła Płock zdobyła szesnaście punktów i jest aktualnym liderem PKO BP Ekstraklasy, natomiast Arkowcy wywalczyli osiem "oczek" i plasują się na ósmej pozycji w ekstraklasowej tabeli. 


Komentarze
* Ten email nie zostanie opublikowany na stronie.