W sobotni wieczór, 30 sierpnia 2025 roku, na stadionie w Zabrzu rozegra się jedno z najciekawszych spotkań 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy. Górnik Zabrze, aktualny wicelider tabeli, podejmie Motor Lublin, który po nieudanym początku sezonu desperacko szuka punktów. Mecz zapowiada się emocjonująco – gospodarze są w znakomitej formie, ale goście z Lublina nie zamierzają składać broni i z pewnością będą walczyć o swojego trenera, którego posada zdaje się wisieć na włosku.
Górnik Zabrze po ostatnich fantastycznych występach ligowych z optymizmem szykuje się do kolejnego starcia, które może umocnić ich pozycję w czołówce PKO BP Ekstraklasy. Po pechowej porażce z Bruk-Bet Termaliką Nieciecza (0:1), gdzie zawiodła skuteczność, drużyna Michala Gasparika przeszła renesans formy. Dwa ostatnie mecze to efektowne zwycięstwa – 3:0 z Pogonią Szczecin na wyjeździe i równie przekonujące 3:0 w derbach z GKS-em Katowice. Kluczową postacią w ataku stał się Sondre Liseth, odkrycie Gasparika, który wreszcie zapewnia Trójkolorowym powtarzalność w ofensywie. Górnik strzelił w tym sezonie 12 goli, tracąc zaledwie 4, w tym jeden z rzutu karnego. Solidność defensywy to zasługa świetnej formy bramkarza Marcela Łubika oraz linii obrony, na czele z kapitanem Erickiem Janżą, który zdobył już w tym sezonie 2 gole. Z dorobkiem 12 punktów po sześciu kolejkach Górnik zajmuje drugą pozycję w lidze, a wygrana z Motorem Lublin może nawet zapewnić im fotel lidera Ekstraklasy.
Motor z kolei, po udanym poprzednim sezonie, gdzie jako beniaminek zajął wysokie, siódme miejsce (dwie pozycje wyżej niż Górnik), mocno rozczarowuje w trwającej obecnie kampanii. Po obiecującym zwycięstwie na inaugurację z beniaminkiem, Arką Gdynia (1:0), drużyna Mateusza Stolarskiego wpadła w kryzys. Z zaledwie 5 punktami w pięciu meczach i czterema spotkaniami bez zwycięstwa, Motor znajduje się pod presją. Ostatnia porażka 0:2 z Koroną Kielce tylko pogłębiła problemy, a gra zespołu pozostawia wiele do życzenia – zarówno w defensywie, jak i w ofensywie, gdzie brakuje kreatywności. Presja na trenera Stolarskiego rośnie – w mediach pojawiły się doniesienia o możliwym zwolnieniu szkoleniowca w przypadku kolejnej porażki. Kibice Motoru liczą na przełamanie, ale wyjazd do Zabrza to arcytrudne zadanie.
W sezonie 2024/25 Motor odniósł skromne zwycięstwo 1:0 u siebie, co pokazuje, że lublinianie potrafią znaleźć sposób na Górnika. Jednak w rundzie rewanżowej w Zabrzu to 14-krotni mistrzowie rozgromili Motor aż 4:0, co było bolesną lekcją dla beniaminka i równocześnie jednym z najlepszych występów Trójkolorowych w minionej kampanii.
Górnik Zabrze to drużyna, która w tym sezonie gra bezkompromisowo – cztery wygrane i dwie porażki pokazują, że zespół Gasparika nie kalkuluje. Zabrzanie będą chcieli narzucić swój styl gry, oparty na szybkich atakach i pressing na połowie rywala. Motor Lublin, mimo słabszego początku, ma w składzie zawodników zdolnych do sprawienia niespodzianki. Bartosz Wolski i jego koledzy będą musieli wznieść się na wyżyny, by przełamać zdyscyplinowaną i pewną defensywę Górnika.
Mecz Górnik Zabrze – Motor Lublin to starcie dwóch drużyn o zupełnie odmiennych nastrojach. Górnik, napędzony strzelecką formą Lisetha i solidnością defensywy, chce kontynuować marsz na szczyt tabeli i potwierdzić swoje aspiracje do walki o najwyższe cele. Motor z kolei desperacko potrzebuje punktów, by oddalić się od strefy spadkowej i uratować posadę trenera Stolarskiego. Czy beniaminek zaskoczy wicelidera, czy może Górnik zada kolejny cios lublinianom?
Transmisja na żywo dostępna będzie na antenie Canal+ Sport 3. Pierwszy gwizdek o godzinie 20:15
Foto: Dariusz Hermiersz / newspix.pl